Mark Zuckerberg obiecał, że weźmie naszą prywatność na poważnie i tak zrobił. Ruch w mojej opinii bardzo mocny, bo od 4 kwietnia został ograniczony dostęp do Facebook API oraz Instagram API.

O co chodzi z tym API?

Dosłownie oznacza to: Application Programming Interface i mimo, że większość osób zajmujących się mediami społecznościowymi nie musi znać się na programowaniu – to Facebook API jest czymś, czegoś używa prawie każdy. Sotredner, Buffer, Sprout Social, Deep Social i wiele innych narzędzi, które ułatwiają nam publikację, analizę czy raportowanie – będą miały ograniczony dostęp do informacji jakie dotychczas pobierały. Poniżej szczegółowe informacje, co się zmienia.

Facebook API

Całość zaczęła się od Facebooka i w zasadzie z chwilą, gdy Mark Zuckerberg napisał oficjalne przeprosiny, ograniczył autoryzację nowych aplikacji.
Czego dotyczą zmiany z 4 kwietnia:

Events API: Zewnętrzne podmioty nie będą mogły pobierać listy gości oraz wpisów na wydarzeniach. Co więcej, tylko niektóre aplikacje, będą miały dostęp do sekcji wydarzeń(prawdopodobnie te certyfikowane).

Groups API: Podobnie jak w wydarzeniach, nie będzie można już pobierać listy grupowiczów. Z API znikają również informacje o ludziach: imiona i nazwiska, zdjęcia profilowe, wpisy czy nawet komentarze. Przykładowe narzędzia, które z tego korzystają: Buffer, Planable, Sprout Social.

Pages API: Dotychczas do tej sekcji dostęp miały wszystkie aplikacje. W skrócie, pozwala ona na planowanie wpisów, komentowanie i odpowiadanie na wiadomości prywatne. Od teraz, aby uzyskać dostęp do tych funkcjonalności, trzeba otrzymać zgodę od facebooka. Przykładowe narzędzia, które z tego korzystają: Buffer, Planable, Sprout Social, Kontentino, Loomly.

Facebook Login: Oprócz ponownej autoryzacji, aplikacje nie będą miały dostępu do takich informacji jak: religia, poglądy polityczne, status związku, listy znajomych, edukację, pracę, aktywność fizyczną, ulubione książki, muzykę, gry, filmy.

Wyszukiwarka: Nie można już wyszukiwać ludzi wpisując numer telefonu lub adres e-mail.

Historia połączeń oraz SMS: Facebook nie będzie zbierał już danych, takich jak czas połączeń czy treści wiadomości. Wszystkie dane mające więcej niż rok zostaną usunięte. To tyczy się oczywiście tylko użytkowników systemu Android.

Facebook Ads – Partner Categories: W menadżerze reklam znikną dodatkowe opcje targetowania, które były dostarczane przez inne firmy.

Instagram API

Tutaj zmiany są jeszcze bardziej drastycznie.
Nie będzie można: pobierać danych o obserwujących, komentarzach, polubieniach. Wyszukiwarka, podobnie jak w Facebook API została ograniczona i teraz informacje o użytkownikach, którzy zostali znalezieni po lokalizacji lub # – nie będą zawierały: nazwy konta, bio, komentarzy, komentujących, ilości obserwujących, ilości obserwowanych, ilości wpisów oraz zdjęcia profilowego.

Cieszyłem się, gdy otworzyli API na publikowanie wpisów z narzędzi, ale powyższe ograniczenia sprawiają, że wszelkiego rodzaju analityka profilów może być utrudniona. Sotrender i kilka innych narzędzi opublikowało notki, gdzie informują, o dalszych krokach.

Podsumowując, możemy spodziewać się utrudnień, szczególnie w naszych ulubionych narzędziach, na których polegamy. Mam nadzieję, że jak opadną emocje związane z kryzysem, sytuacja się ustabilizuje i nie wrócimy do epoki excela-ręcznie-wpisywanego 😉